koszty zmiękczacza wody a twardej wody

Zmiękczacz wody czy twarda woda? Co się bardziej opłaca?

Magda Lewicka
30/07/2019
12

Twarda woda to kłopot, jaki pojawia się w licznych gospodarstwach domowych. Wiele osób zastanawia się jednak, czy walka z wysokim stopniem twardości wody ma sens i czy się opłaca? Co wychodzi taniej? Korzystać z twardej wody, a może jednak używać zmiękczacza wody?

Twarda woda - czy z tym opłaca się walczyć?

Twarda woda jest zjawiskiem, które pojawia się niezależnie od ujęcia, z jakiego pochodzi woda. Główne objawy użytkowania? Przede wszystkim kamienny osad, który pojawia się na dnie czajnika lub elementach armatury łazienkowej oraz kuchennej.

Im wyższy stopień twardości wody, tym właściwie więcej problemów. O tym, czym dokładnie jest twarda woda i gdzie w Polsce są z nią największe kłopoty można przeczytać w artykule: Czy w Polsce jest twarda woda?

Wspomniany już wcześniej kamień jest szczególnie niemile widziany, jeśli w domu działa kocioł grzewczy. Osad jest o wiele gorszym przewodnikiem ciepła od stali, toteż przy korzystaniu z twardej wody powstają ogromne straty z tym związane.

Ponadto z czasem może dojść do poważnych awarii, a co za tym idzie, wydatków. Wiele przedsiębiorstw produkujących kotły grzewcze nawet nie przyjmuje ich do naprawy na gwarancję, jeśli okaże się, że zły stan wynika z użytkowania twardej wody.

Osad po twardej wodzie, ze względu na swoją strukturę, bardzo szybko zaczyna się gromadzić w rurach oraz na elementach podgrzewających wodę. Od tego krótka droga do spadków wydajności przepływu, a nawet całkowitego zaniku światła. Poza tym jest jeszcze kwestia większego prawdopodobieństwa zaistnienia korozji.

Na twardej wodzie cierpią jednak nie tylko instalacje. Kamień odkłada się w pralce, zmywarce, czajniku, żelazku, ekspresie do kawy. Przez to niezbędne jest stosowanie specjalnych środków chemicznych, by wszystko zostało utrzymane w dobrym stanie. Często i tak trzeba je przedwcześnie wymieniać.

Nie należy zapominać o tym, że użytkowanie twardej wody to też znacznie gorsze efekty działania detergentów, środków czystości i kosmetyków. Przez większe napięcie powierzchniowe wody znacznie gorzej działają, nie pienią się, należy dozować ich znacznie więcej, by osiągnąć pożądane efekty. Większe zużycie jest równoznaczne z częstszymi zakupami, a co za tym idzie, też większymi wydatkami.

Kamień po twardej wodzie osadza się nie tylko w niewidocznych miejscach, ale właściwie wszędzie tam, gdzie użytkowana jest woda, czyli na kabinie prysznicowej, bateriach, zlewach. Odszorowanie osadu nie jest łatwe, wymaga włożenia wiele energii, a efekty są raczej krótkotrwałe, bo problem szybko nawraca.

Kłopotem przy twardej wodzie są również kwestie związane z urodą. Przez to zjawisko włosy i skóra stają się suche. W ekstremalnych sytuacjach nie pomagają nawet odżywki i balsamy do ciała z wyższej półki, które przecież też swoje kosztują.

Więcej o skutkach użytkowania wody o wysokim stopniu twardości można przeczytać w artykule: Czy twarda woda szkodzi? Wszystko o wodzie z kamieniem.

Podsumowanie kosztów korzystania z twardej wody

Choć nie zawsze zdajemy sobie z tego sprawę, to koszty użytkowania twardej wody są ponoszone w wielu wymiarach. Teraz natomiast przyszedł czas na podliczenie wydatków, jakie ponosimy w trakcie trwania tylko jednego miesiąca. Oczywiście są to wartości przybliżone i orientacyjne.

Najpierw lista produktów, jakie trzeba zakupić na doraźną walkę z twardą wodą. Wiele osób decyduje się na to wierząc, że ograniczy wydatki związane z jej obecnością. Tymczasem:

  • Zakup odkamieniacza do pralki to koszt około 15 zł 
  • Środki czyszczące do zmywarki około 10 zł 
  • Woda demineralizowana do żelazka około 5 zł 
  • Odkamieniacze do ekspresu do kawy i czajnika – około 20 zł 
  • Silne detergenty do walki z kamieniem podczas sprzątania – około 15 zł 
  • Specjalistyczne szampony do włosów i środki czystości niwelujące skutki twardej wody – około 50 zł 

Sama lista tych produktów daje kwotę ponad 100 złotych, a to dopiero początek miesięcznych wydatków.

Twarda woda ma wpływ praktycznie na wszystkie środki chemiczne mające z nią styczność. Przez nią zużycie proszków do prania, środków myjących, płynów do płukania, środków do sprzątania, kosmetyków do pielęgnacji ciała i włosów może wzrosnąć nawet o 60%. To często wiąże się z tym, że zamiast kupić jedną butelkę szamponu do włosów rodzina jest zmuszona kupić dwie. Przez twardą wodę czteroosobowa rodzina zapłaci więc za same środki czystości około 200 złotych, a korzystając z miękkiej wody mogłoby to być maksymalnie 80.

Jak już wiemy, kamienny osad niszczy sprzęty AGD oraz instalacje. Te koszty również należy doliczyć do comiesięcznego budżetu. Można założyć, że wydatki na cel serwisowania będą wynosiły około 65 zł. Przy miękkiej wodzie należy założyć, że do takich sytuacji nie będzie dochodziło, więc koszty są zerowe.

Pozostaje jeszcze kwestia ogrzewania domu i wydatków na ciepłą wodę. Jeśli przyjąć, że jedna osoba zużywa w ciągu dnia 60 litrów wody, a do ogrzania jest 150 m2 dla czteroosobowej rodziny, przy założeniu, że paliwem grzewczym jest gaz ziemny, można obliczyć miesięczny koszt na około 400 zł.

Biorąc pod uwagę, że przy miękkiej wodzie straty ciepła można ograniczyć o jakieś 20% wychodzi, iż korzystając z niej rodzina mogłaby zaoszczędzić jakieś 60-70 zł.

Kwoty przy korzystaniu z twardej wody robią się więc dość spore, a w podliczeniu rocznym nawet ogromne. Gdyby zastąpić ją wodą miękką można by było spokojnie zaoszczędzić na fajny rodzinny wyjazd.

Jak zmniejszyć wydatki na twardą wodę?

Najskuteczniejszym sposobem na walkę z twardą wodą w gospodarstwach domowych są oczywiście zmiękczacze wody działające na zasadzie wymiany jonowej. Dlaczego są tak polecane? O tym dowiecie się z artykułu: Wymiana jonowa - jak to działa w zmiękczaczach wody?

Na tą propozycję nadal wiele osób nie patrzy zbytnio entuzjastycznie, ponieważ istnieje przekonanie, że urządzenia tego typu są dość drogie w eksploatacji. Nic bardziej mylnego! Okazuje się, ze posiadanie zmiękczacza wody, biorąc pod uwagę wszystkie koszty użytkowania, jest mimo wszystko znacznie tańsze niż korzystanie z wody o wysokim stopniu twardości.

O cechach charakterystycznych zmiękczaczy wody znajdziecie informacje w artykule: Plusy i minusy zmiękczacza wody. Czy warto go mieć w domu?

Co wchodzi w koszty eksploatacji zmiękczacza wody?

Stałe koszty eksploatacji w przypadku zmiękczacza wody to przede wszystkim sól tabletkowana oraz dodatkowe zużycie wody. Ponadto do działania te urządzenia potrzebują jeszcze prądu.

Koszty soli tabletkowanej

Sól tabletkowana jest niezbędna w procesie regeneracji. Bez tego zmiękczanie wody nie miałoby racji bytu. Należy regularnie sprawdzać jej poziom w zbiorniku i w razie konieczności uzupełniać braki.

Ilość soli tabletkowanej zużywanej na regenerację jest uzależniona od wielkości zmiękczacza wody oraz ilości złoża filtracyjnego. Oprócz tego na zapotrzebowanie ma wpływ ilość zużywanej wody, a także stopień twardości wody.

Sól tabletkowana jest sprzedawana w workach o pojemności 25 kilogramów. Jej koszt w zależności od sklepu waha się w granicach 25-40 zł. Taki worek należy zakupić średnio raz na dwa miesiące.

Koszty zużycia wody

Zmiękczacz wody do regeneracji potrzebuje nie tylko soli tabletkowanej, ale także wody. Stąd właśnie w gospodarstwie domowym można odnotować większy koszt jej zużycia. Jest to kwestia bardzo indywidualna.

Na zużycie wody przez zmiękczacz mają wpływ ustawienia głowicy sterującej oraz rodzaj samego urządzenia. To, ile nas będzie dodatkowo kosztowała woda jest też uzależnione od obowiązujących w danym regionie stawek za wodę.

Szacunkowo można przyjąć, że zużycie wody przez zmiękczacz przy czteroosobowej rodzinie może wynieść od 8 do 16 m3 w ciągu roku. To oznacza dodatkowe obciążenie portfela o jakieś 50 do 150 złotych w rocznie.

Zużycie prądu

Energie elektryczna jest niezbędna do działania głowicy sterującej, która odpowiada za prawidłowe przeprowadzanie pracy oraz procesu regeneracji. Te koszty są jednak znikome.

Większość głowic sterujących obecnych w zmiękczaczach wody nie zużyje więcej niż 17W w ciągu całego roku stałego podłączenia do prądu. To oznacza, że roczny koszt pod tym względem nie będzie większy niż 15 zł.

Dodatkowe koszty eksploatacji zmiękczacza wody

Oprócz kosztów stałych należy jeszcze nadmienić o dodatkowych wydatkach związanych z posiadaniem zmiękczacza wody.

Przede wszystkim chodzi tu o koszty serwisu. Co rok lub dwa lata należy wezwać profesjonalną ekipę, by dokładnie sprawdziła urządzenie i dokonała wymiany zużytych komponentów oraz odpowiedniej konserwacji. Koszt takich usług waha się od 150 do 250 zł. Do tego dochodzą koszty dojazdu.

Żywica jonowymienna nie jest materiałem filtracyjnym na całe życie. Po upływie 7-10 lat należy ją wymienić na nową. To wiąże się z wydatkiem 500- 700 zł.

O zmiękczacz wody należy regularnie dbać samodzielnie, jeśli zależy nam, aby działał wydajnie, bezawaryjnie, a przede wszystkim higienicznie. W tym celu raz w roku należy zaaplikować preparaty takie jak Ecoperla Antidotum oraz Ecoperla Antibacter. Koszt jednej fiolki to około 25zł.

Zmiękczacz wody nie może działać sam. Musi znajdować się przed nim filtr mechaniczny, zabezpieczający przed przenikaniem cząstek mechanicznych do głowicy sterującej i innych elementów. Wkłady w filtrze narurowym należy regularnie wymieniać. Koszt zakupu wkładu waha się od 10 do 70 zł.

Podsumowanie kosztów zmiękczacza wody

Biorąc pod uwagę wszystkie wydatki związane ze zmiękczaczem wody i tak wychodzi, że miesięczny koszt to jakieś 20 do 50 zł, czyli mimo wszystko znacznie mniej niż koszty związane z użytkowaniem twardej wody.

Oszczędź sobie nie tylko kłopotów

To podsumowanie pokazuje, że mimo kosztów, jakie niesie ze sobą posiadanie zmiękczacza wody i tak jesteśmy w stanie poczynić o wiele większe oszczędności. Sama eksploatacja zmiękczacza wody jest znacznie tańsza niż użytkowanie wody o wysokim stopniu twardości.

Na stosowaniu miękkiej wody można z kolei oszczędzić nie tylko pod względem finansowym, ale również czas poświęcany na sprzątanie. Przy okazji można poczuć znacznie większy komfort codziennego życia i zachować włosy oraz skórę w bardzo dobrym stanie.

Zmiękczacz wody nie powinien więc być traktowany jako wydatek lecz jak inwestycja, która nie dość, że szybko się zwróci, to jeszcze przyniesie dodatkowe profity.

Komentarze

Panie Polo, to zmiękczacz tyle zużywa a nie cała rodzina... Czytamy ze zrozumieniem!
czteroosobowa rodzina zużywa od 8 do 16 m3 w ciągu roku. Co za bzdura - powinno być minimum 40- 50. To zupełne minimum. Wtedy kalkulacja jest zupełnie inna i zakup tego urządzenia się nie opłaca. Roczny koszt utrzymania to ok 500zł
musze sie zgodzic z kosztami twardej wody, moze byc nawet ich wiecej, jesli woda jest bardzo twarda...
jakos nigdy nie rozwazalismy zakupu zmiekczacza, bo kamien i osady to taka "norma" dla nas byla
teraz troche inaczej na to patrze, przymierzam sie do wyboru czegos konkretnego ;-)
Fajne rozwiązanie, tylko drogie. Ale opłaca się jeśli ma się nowe mieszkanie i nowe sprzęty w domu czy instalacje. Spora różnica w wodzie po takim urządzeniu
Koleżanko Agatas, możesz bez problemu założyć filtr kuchenny albo jeśli ci zależy na budżetowym rozwiązaniu, kupić dzbanek filtrujący i do niego wkład mineralizujący :) Nie wiem czy jest to tańsze rozwiązanie na dłuższą metę, ale na początku na pewno tak. Ja stosuję takie rozwiązanie, ale możliwe, że będę zakładać osmozę w kuchni, bo wymiana wkładów jest monotonna, a przy zakupie osmozy czy nawet ultrafiltracji, mam koszty jednorazowe + wymiany raz do roku.
Nie wiem czy porównanie kosztów jest zawsze takie samo, to pewnie zależy od twardości wody. Aczkolwiek używanie twardej wody jak najbardziej rodzi niepotrzebne koszty, szkoda naszego czasu. Przy urządzaniu mieszkania od razu zainwestowałem w to cacko, nie ma na co czekać.
Fajny wpis :) Coraz więcej mówi się o takich urządzeniach, a ja coraz bardziej się do nich przekonuję, szczególnie, że widzę, ile osób jest już zadowolonych z takiego zmiękczacza
W sumie nigdy nie wiązałam tych skutków z przyczyną twardej wody... Zawsze widziałam tylko plamy w herbacie, ale mam od dłuższego czasu osmoze w kuchni, więc już jest lepiej. Ale rzeczywiście może warto się nad takim zmiękczaczem zastanowić, skoro to ma tak ogromny wpływ na nasze życie codzienne, wygląd naszej skóry czy włosów. A jak to by poprawiło komfort sprzątania! Ciekawy wpis.
Mam wątpliwości czy kupic zmiękczacz, ponieważ słyszałam, ze trzeba uważac przy nim na zawartość sodu w wodzie. Czy ewentualnie zainwestować dodatkowo w filtr kuchenny? zeby ta woda nie była słona czy nie zawierała aż tyle sodu
Oj owszem, sama przerobiłam zepsutą pralkę przez twardą wodę ;( Ale odkąd mamy zmiękczacz jest luks i rachunki też trochę mniejsze płacimy. Same plusy
Jasne, że się bardziej oplaca zmiekczacz. O ile mniej chemii się zużywa i krócej sprząta! A pralka i zmywarka dzialaja bez zarzutu od dłuzszego czasu. Piekna sprawa jednorazowy wydatek, a korzysci na długie lata !
Bardzo ciekawy artykuł. Najbardziej zastanawia mnie ten fakt uszkadzania AGD. Naprawdę to ma aż taki duży wpływ?... Zawsze męczyły mnie kamienie na kabinie i płytkach, ale nigdy nie łączyłam tego z awarią pralki czy coś. Ciekawe, dzięki za artykul